Zmieniliśmy Regulamin oraz Politykę Prywatności.
Przeczytaj dostosowaną do zmian w prawie ochrony danych osobowych treść Regulaminu oraz Polityki Prywatności.
Monitorujemy anonimowo aktywność na stronie, korzystamy z cookies.
Jeśli nie zmienisz ustawień przeglądarki pliki cookie będą zapisywane na Twoim urządzeniu. Akceptuje
Kruszwica.tk
Zdjęcia 360°
Panorama miasta
Panorama
Kruszwicy
Wirtualny spacer po Kolegiacie
Google StreetView
Przejazdem przez Kruszwicę
Wirtualny spacer po Kruszwicy
Wodowskaz
4.02.2018r.

Aktualnie online
Gości online: 2

Użytkowników online: 0

Łącznie użytkowników: 276
Najnowszy użytkownik: awinag
Polecamy te strony!:













Korzenie.org:


Historia topka.pl

Facebook
NK.pl
Najczęściej czytane





















_________________
Lista wszystkich artykułów
Kruszwickie witryny
OSP w Kruszwicy


Gmina Kruszwica


WOPR


Nadgoplański Park Tysiąclecia


Klub Wioślarski ''Gopło''


PTTK


Klub Żeglarski ''Popiel''


Centrum Kultury i Sportu ''Ziemowit''


Biblioteka w Kruszwicy


Dlaczego Mysia Wieża zachowała się do naszych czasów.
Bardzo trudno sobie wyobrazić Kruszwicę bez Mysiej Wieży. Niewiele jednak brakowało, abyśmy mogli ją oglądać tylko na dawnych rycinach. Tą mało znaną przez nas współczesnych historię przekazał w początkach XIX wieku poeta i pisarz Julian Ursyn Niemcewicz w swojej książce o podróżach historycznych. W czasie jego bytności w Kruszwicy gościł go ówczesny proboszcz parafii Kruszwickiej ksiądz Osiński. 18 czerwca 1657 roku opuszczający zamek Szwedzi burząc i paląc zamienili go w olbrzymią ruinę. Potężna narożna wieża pozostała jednak na miejscu mając wypalone wnętrze. Warowni już nigdy nie odbudowano i przez długie lata olbrzymie rumowisko górowało nad okolicą. W roku 1772 w czasie pierwszego rozbioru Polski po nasze miasto sięgnęli Prusacy. Nowy dziedzic Kruszwicy Niemiec Heyne swoje panowanie rozpoczął od chciwego pozyskiwania cegieł z gruzów warowni. Kiedy pobudował dla siebie z zamkowej cegły dwór oraz folwark i browar bogacił się dalej sprzedając pozyskiwany budulec do budowy kamienic w Inowrocławiu. W wyniku takich praktyk z warowni pozostała tylko potężna narożna wieża. Ale i ona mała wkrótce zniknąć z naszego krajobrazu. Zaczęto nawet wybijać olbrzymi otwór przez co sama konstrukcja wieży miała się zawalić. Okoliczna szlachta polska zaczęła słać listy do króla Prus Fryderyka II ze skargami na niecne praktyki Heynego. Zdążono w ostatniej chwili, a Fryderyk II będąc wielkim miłośnikiem zabytków nadał ocalałej wieży taki właśnie statut. Heynego zobowiązał do naprawienia szkody poprzez zamurowanie już wybitego otworu. Niestety wykute wcześniej cegły zostały sprzedane, więc otwór zamurowano nowymi cegłami o wymiarach mniejszych niż gotyckie. Dzisiaj, gdy uważnie się wpatrzymy w ceglaną podstawę wieży to widzimy właśnie te cegły, które swoja powierzchnią oznaczają olbrzymi rozmiar owej dziury. W ten sposób można zweryfikować historię pisaną z stanem faktycznym. Mimo, że wieża ocalała to jeszcze długo nie można było wejść bezpiecznie na jej szczyt. Wypalona bez schodów i dachu z powoli wykruszającym się szczytem przyciągała polskich podróżników szukąjacych śladów początku polskiej państwowości. Najodważniejsi z nich chcąc podziwiać nadgoplańską okolicę ryzykowali życiem wchodząc po wysokich drabinach, które musieli sobie sami przestawiać z poziomu na poziom w środku wieży. Po tym jak zaczęto wykorzystywać kolej oraz transport wodny do zbiorowych wycieczek do Kruszwicy w 1896 roku Prusacy zamontowali drewniane schody na szczyt Mysiej Wieży udostępniając ją zwiedzającym. Od tego czasu Mysia Wieża przetrwała wielkich władców, systemy państwowe i polityczne do czasów nam współczesnych służąc cały czas turystom i mimo, że myszy nie mogły w niej zjeść okrutnego Popiela pozostała na zawsze Mysią.



źródło: "Juliana Ursyna Niemcewicza Podróże historyczne po ziemiach polskich 1811-27" Paryż 1857 "Kruszwica" Edmund Callier Inowrocław 1895.











Komentarze
#1 | Janusz z Daleka dnia lipca 18 2011 08:46:38
To ważna, może nawet najważniejsza budowla w Kruszwicy, więc warto, a nawet trzeba znać jej historię. To powinien być temat obowiązkowy na lekcjach historii w kruszwickich szkołach. Może w gimnazjum, może w liceum, ale każdy światły kruszwiczanin powinien wiedzieć, kiedy MW powstała i co się z nią działo. Legendy też są ważne, ale ich zadaniem jest przyciąganie uwagi. A fakty są nie mniej ciekawe, a na dodatek bardziej pouczające. Dlatego warto temat ten pociągnąć dalej. W XIX wieku napisano o tym dość dużo. A i z lat wcześniejszych można co nieco znaleźć. Są np. tzw. lustracje, z okresu poprzedzającego zburzenie zamku, jest też lustracja wykonana kilka czy kilkanaście lat po zburzeniu.

A na dziś może warto wyjaśnić zainteresowanym, dlaczego MW się nie zawaliła, mimo dużych rozmiarów dziury wykutej w jej dolnej części.
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
Oceny
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Brak ocen. Może czas dodać swoją?
Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
Tłumacz strony
Kruszwica i jej mieszkańcy na starej fotografii
Słynni Kruszwiczanie i osoby związane z Kruszwicą
Czasy, Ludzie, Wydarzenia widziane obiektywem kamery


Kruszwica i okolice na falach eteru.


Kościoły
Parafia p.w. św. Teresy od Dzieciątka Jezus


Parafia p.w. św. Piotra i Pawła



Szkoły i Przedszkola
Przedszkole Samorządowe nr 1 „Nad Gopłem”



Przedszkole Samorządowe Nr 3 im. Ewy Lewańskiej



Szkoła Podstawowa nr 1 im. Jana Kasprowicza



Szkoła Podstawowa nr 2 im. Tysiąclecia Państwa Polskiego



Gimnazjum nr 1 im. Mikołaja Kopernika



Gimnazjum nr 2 im. Polskiego Czerwonego Krzyża



Liceum Ogólnokształcące im. Juliusza Słowackiego



ZSP im. Kazimierza Wielkiego



ZSP w Kobylnikach



Młodzieżowy Ośrodek Wychowawczy