Zmieniliśmy Regulamin oraz Politykę Prywatności.
Przeczytaj dostosowaną do zmian w prawie ochrony danych osobowych treść Regulaminu oraz Polityki Prywatności.
Monitorujemy anonimowo aktywność na stronie, korzystamy z cookies.
Jeśli nie zmienisz ustawień przeglądarki pliki cookie będą zapisywane na Twoim urządzeniu. Akceptuje
Kruszwica.tk
Zdjęcia 360°
Panorama miasta
Panorama
Kruszwicy
Wirtualny spacer po Kolegiacie
Google StreetView
Przejazdem przez Kruszwicę
Wirtualny spacer po Kruszwicy
Wodowskaz
4.02.2018r.

Aktualnie online
Gości online: 1

Użytkowników online: 0

Łącznie użytkowników: 279
Najnowszy użytkownik: odaxehyco
Polecamy te strony!:













Korzenie.org:


Historia topka.pl

Facebook
NK.pl
Najczęściej czytane





















_________________
Lista wszystkich artykułów
Kruszwickie witryny
OSP w Kruszwicy


Gmina Kruszwica


WOPR


Nadgoplański Park Tysiąclecia


Klub Wioślarski ''Gopło''


PTTK


Klub Żeglarski ''Popiel''


Centrum Kultury i Sportu ''Ziemowit''


Biblioteka w Kruszwicy


Transport wodny Cukrowni "Kruszwica" - czyli żegluga pod parą 1881-1965
Było to latem 1996 roku kiedy olbrzymia Tatra wjechała na teren byłej przystani parowców Cukrowni "Kruszwica". Za pomocą potężnej wciągarki rozpoczęto wyciąganie z jeziora ostatnich kilku na wpół zatopionych barek. Barki zalęgnięte od wielu lat w mule z początku opierają się sile wyciągarki jednak opuszczony lemiesz Tatry powoduje, że ustępują i jedna po drugiej zostają wyciągnięte na brzeg. Tu rozpoczyna się ostatni akt destrukcji tego co pozostało po flocie cukrowni. Pozyskane drewno odkłada się na bok, a stalowa reszta kadłubów trafia pod palnik i w kawałkach zostaje wywieziona na złom. Tak ostatecznie kończy się rozdział historii dotyczący transportu wodnego w Cukrowni "Kruszwica".
Początek żeglugi cukrowni datuje się od momentu budowy fabryki w 1881 roku jako uzupełnienie powstającego transportu kolei wąskotorowej. Wtedy doceniano znaczenie transportu wodnego dlatego pobudowano wzmocnione nabrzeże wraz z parowym dźwigiem służącym do rozładunku buraków i innych towarów. Stąd cukrownia w kierunku północnym miała możliwość komunikacji z resztą obszaru byłego zaboru pruskiego.


Rycina przedstawia wygląd cukrowni w początkowym okresie istnienia. Widać jaki panował ruch na nabrzeżu. Obraz do dzisiaj zdobi jedną ze ścian w gabinecie dyrektora cukrowni.


(Klikaj na zdjęcia aby je powiększyć)




Wokół jeziora przy okolicznych folwarkach pobudowano ładownie, z których miano ładować buraki i wyładowywać wytłoki. W okresie zaborów żegluga nie obejmowała całego jeziora. Od strony południowej przebiegała przez nie granica między zaborcami. Po odzyskaniu niepodległości wokół całego jeziora funkcjonowały 24 ładownie tzw bolwergi. Do dziś można jeszcze spotkać pozostałości po nich.



Pozostałości po ładowni (Bolwergu) na wschodniej stronie Gopła przy ulicy Nadgoplańskiej dawna Kruszwica Wieś
Zdjęcia autorstwa Wojciecha Hoffmanna pochodzą z galerii Szkoły Podstawowej nr 2 w Kruszwicy na portalu NK









Surowiec (buraki) ładowano ręcznie, a jedyną mechanizacją były dwa parowe dźwigi przy nabrzeżu cukrowni, które wyciągały buraki w koszach z barek na wagoniki.


Zdjęcie nabrzeża cukrowni początek XX wieku Fot. Archiwum eBay



Widok na nabrzeże od strony cukrowni lata 60 XX wieku
Fot. "Kronika Cukrowni Kruszwica 1881-1970"





W roku 1881 zakupiono 2 nowe parowce służące do holowania tzw promów (barek). Samych barek zakupiono 16 sztuk w tym 4 specjalnie przystosowane do przewozu wysłodków. W 1882 zakupiono jeszcze jeden tym razem używany parostatek, który poddano remontowi i dostosowano go do roli holownika . Z początkiem XX wieku flota cukrowni obejmowała 3 holowniki i 24 barki oraz wiele mniejszych jednostek pomocniczych duże łodzie z napędem parowym, a w późniejszym okresie motorówki w tym według nie do końca potwierdzonym informacjom na stanie cukrowni znajdowała się pływająca do dzisiaj w kruszwickim rybołówstwie Barwanna.




Zdjęcie z okresu dwudziestolecia międzywojennego
Fot . Archiwum Allegro




Zdjęcie reklamowe z prasy międzywojennej
Fot. archiwum Allegro




Początek XX wieku kurs na południe
Fot. Kolekcja własna




Barwanna cały czas w służbie na Gople
Fot. kolekcja własna





Niestety nie dysponujemy danymi technicznymi parowców czy barek. Z zachowanych niewielu zdjęć można jedynie teoretyzować, że parowce miały napęd śrubowy, a barki miały długość kilkunastu metrów szerokość ok 2.5m, a nośność ok 20-30 ton. Każda z barek posiadała duży ster tzw rumpel. Standardowo jeden holownik ciągnął za sobą trzy barki, których załogi musiały trzymać kurs za holownikiem za pomocą steru. Szczególną uwagę trzeba było zachować podczas przechodzenia pod mostami dodatkowo każdy parowiec musiał na ten czas składać komin. Praca (służba) w żegludze nie była łatwa wszystko zależało od pogody i przy jej nagłej zmianie i silnym niesprzyjającym wietrze, a tym samym wysokiej fali woda potrafiła zmywać część transportowanych buraków, które trzeba było później zbierać po całym jeziorze. Zdarzały się nagłe obniżki temperatur i powracający do cukrowni zestaw zmieniał się w lodołamacz. Niestety nazwy wszystkich parowców za wyjątkiem jednej "Goplany" nie zachowały się do dzisiaj. O holowniku o nazwie Goplana donosiła ówczesna prasa jeszcze w czasach zaborów, że doszło na tym holowniku podczas rejsu z burakami do cukrowni do niekontrolowanego wypływu pary przez co załoga poparzona lub, aby uniknąć poparzenia wyskoczyła za burtę niestety jeden z członków załogi przepłacił to życiem. Goplana okazała się być pechową jednostką do tego stopnia, że swój żywot zakończyła w 1932 roku, kiedy to wpłynęła na mieliznę w okolicach Racic. Nitowana konstrukcja kadłuba nie wytrzymała i holownik zatonął na szczęście bez ofiar w ludziach. Według danych w dwudziestoleciu międzywojennym transport samych buraków w kampanii obejmował do 8 do 10 tysięcy ton do tego dochodził transport wysłodków zabieranych z cukrowni. Po drugiej wojnie światowej masa przewiezionych buraków w czasie kampanii wynosiła ok. 7 tys ton. Parowce z barkami spełniały jeszcze jedna ważną funkcje w miesiącach wiosenno letnich wykorzystywano je do celów turystycznych. Towarowe barki zmieniały się w pasażerskie transportując np. wycieczki z Inowrocławia czy innych miejscowości na tzw majówki lub po prostu na wycieczki Gople.







Zdjęcie z rodzinnego albumu Pana Jerzego Uklejewskiego



Często na pokładzie barek instalowała się orkiestra, a podróżni mogli w trakcie rejsu miło spędzali czas. Oto cytowany fragment artykułu dotyczącego opisu wycieczki Kruszwickiego Towarzystwa Przemysłowego do Ostrówka w Dzienniku Kujawskim 18.07.1894 roku
"Po blisko trzygodzinnej żegludze zawinął do Ostrówka parowiec ciągnąc za sobą dwa olbrzymie statki, napełnione dosłownie gośćmi płci obojej. Po wylądowaniu w porządku wzorowymi z powagą wśród muzyki dobranej orkiestry przybyli kruszwiczanie przed dwór pp Malickich" (oryginalna pisownia)


Parowce wykorzystywano również do transportu surowca z plantacji owoców na półwyspie Potrzymiech do winiarni Henryka Makowskiego. Winiarnia posiadała do tego celu swój prom (barkę). Zmierzch taboru wodnego notuje się od 1959 roku, kiedy to uległy wycofaniu przez Polski Rejestr Statków 1 holownik i 8 barek. Pozostały jeden holownik nie był w stanie zabezpieczyć przewozu odpowiedniej ilości buraków cukrowych. Koszt przewozu był bardzo duży w 1963 wynosił ok 261 zł za tonę, a w 1964 wliczając koszty amortyzacji aż 774 zł za tonę. Z uwagi na to, że odnowienie taboru było by całkowicie nieopłacalne cukrownia w 1965 roku podjęła decyzję zlikwidowania tego rodzaju transportu. Załoga cukrowni i mieszkańcy Kruszwicy z sentymentem pożegnali się na zawsze z pióropuszami dymów, pary i syrenami parowców oraz widokiem tych swoistych pociągów na Gople. Od tego czasu minęło prawie pół wieku. Parowce z barkami pamiętają tylko najstarsi mieszkańcy Kruszwicy na zarośniętym nabrzeżu pozostały tylko fundamenty dźwigów .




Nabrzeże cukrowni stan obecny
Fot. kolekcja własna











Ludzie związani z transportem wodnym cukrowni Kruszwica odeszli w większości od nas na zawsze. Pozostały tylko te nieliczne zdjęcia. Artykuł ten dedykuję wszystkim Pracownikom transportu wodnego Cukrowni "Kruszwica"

Materiał źródłowy: "Kronika Cukrowni Kruszwica 1881 - 1970" praca zbiorowa
Komentarze
#1 | diner dnia grudnia 03 2012 12:27:58
Przepiękne widoki.
#2 | Tomek dnia grudnia 03 2012 14:56:16
Nie ma zdjęć z akcji wyciagania barek? Dlaczego one zostały zatopione i leżały w mule?
#3 | Genek dnia grudnia 03 2012 16:47:47
Niestety my takich zdjęć nie posiadamy i nie wiem czy takowe istnieją. Co do zatopionych barek to nikt ich specjalnie nie zatopił . Po prostu 30 lat przebywania w wodzie bez konserwacji zrobiło swoje.
#4 | Janusz z Daleka dnia grudnia 04 2012 20:17:52
Swoją drogą ciekawe, jak historycy będą nazywali ten okres przestoju i niepewności, kiedy to dawna władza przestała dbać o majątek państwowy, a nowa jeszcze nie zaczęła się nim interesować. Czyli okres 1980-1995, a tu i tam nawet do 2005. To właśnie wtedy powstało najwięcej zaniedbań. Widziałem na przykład sprywatyzowane PGRy na Żuławach. Nowi właściciele to osoby prywatne, najwięksi to jakiś prawnik z synem, posiadacze prawie 900 hektarów bardzo urodzajnej ziemi, czy właściciel fabryczki urządzeń do udoju, mający ponad 500 hektarów. No i grupki nieco mniej zamożnych rolników, w tym nawet z zagranicy. Ale że Żuławy leżą nisko, ważne są bardzo wszelkie rowy i pompownie. A tam - trzcina nie koszona od lat, po 3-4 metry wysokości, całkiem zarośnięte rowy melioracyjne.

Tak to było. A co do barek to na portalu nasza-klasa, w galerii fotografii kruszwickiej SP2, kolega Kazik Ciechacki zamieścił w tych dniach zdjęcia barek na Noteci w Nakle. To takie same barki, jak te cukrowniane. Widziałem je z bliska i pamiętam dobrze, choć to było 50 lat temu. Myślę, że zgodzi się, żebyście je tutaj pokazali.

Co do samych barek cukrownianych, szkoda ich, bo w innych miejscowościach znaleźli się zainteresowani i przerobili je na pływające domki wypoczynkowe.
#5 | VOHOO dnia grudnia 08 2012 12:06:11
Pamiętam,że jeszcze w początku lat 90-tych jedna z tych barek była zatopiona przy wschodnim brzegu-wzdłuż cmentarza w trzcinach.Jako dzieciaki,gdy patrzyliśmy na nią z kolejowego mostu,wyobrażaliśmy sobie,że to łódź wikingów Wink
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
Oceny
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Brak ocen. Może czas dodać swoją?
Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
Tłumacz strony
Kruszwica i jej mieszkańcy na starej fotografii
Słynni Kruszwiczanie i osoby związane z Kruszwicą
Czasy, Ludzie, Wydarzenia widziane obiektywem kamery


Kruszwica i okolice na falach eteru.


Kościoły
Parafia p.w. św. Teresy od Dzieciątka Jezus


Parafia p.w. św. Piotra i Pawła



Szkoły i Przedszkola
Przedszkole Samorządowe nr 1 „Nad Gopłem”



Przedszkole Samorządowe Nr 3 im. Ewy Lewańskiej



Szkoła Podstawowa nr 1 im. Jana Kasprowicza



Szkoła Podstawowa nr 2 im. Tysiąclecia Państwa Polskiego



Gimnazjum nr 1 im. Mikołaja Kopernika



Gimnazjum nr 2 im. Polskiego Czerwonego Krzyża



Liceum Ogólnokształcące im. Juliusza Słowackiego



ZSP im. Kazimierza Wielkiego



ZSP w Kobylnikach



Młodzieżowy Ośrodek Wychowawczy