Zmieniliśmy Regulamin oraz Politykę Prywatności.
Przeczytaj dostosowaną do zmian w prawie ochrony danych osobowych treść Regulaminu oraz Polityki Prywatności.
Monitorujemy anonimowo aktywność na stronie, korzystamy z cookies.
Jeśli nie zmienisz ustawień przeglądarki pliki cookie będą zapisywane na Twoim urządzeniu. Akceptuje
Kruszwica.tk
Zdjęcia 360°
Panorama miasta
Panorama
Kruszwicy
Wirtualny spacer po Kolegiacie
Google StreetView
Przejazdem przez Kruszwicę
Wirtualny spacer po Kruszwicy
Wodowskaz
31.08.2019r.

Aktualnie online
Gości online: 5

Użytkowników online: 0

Łącznie użytkowników: 276
Najnowszy użytkownik: smart
Polecamy te strony!:













Korzenie.org:


Historia topka.pl

Facebook
NK.pl
Najczęściej czytane





















_________________
Lista wszystkich artykułów
Kruszwickie witryny
OSP w Kruszwicy


Gmina Kruszwica


WOPR


Nadgoplański Park Tysiąclecia


Klub Wioślarski ''Gopło''


PTTK


Klub Żeglarski ''Popiel''


Centrum Kultury i Sportu ''Ziemowit''


Biblioteka w Kruszwicy


Kruszwica 21 Stycznia 1945 - kilka faktów
W naszych dociekaniach prawdy o tych wydarzeniach jednego możemy być pewni. W dniu 21 stycznia 1945 roku Kruszwica została wyzwolona przez sołdatów Armii Czerwonej z pod okupacji niemieckiej. W dniu tym mieszkańcy odetchnęli z ulgą mając za sobą lata upokorzeń, strachu i cierpień jakich doznawali od Niemców. Czy Czerwonoarmiści przeprawiali się Czołgami przez Gopło?
Po rozmowie z trzema naocznymi świadkami tamtych wydarzeń doszedłem do wniosku że przeprawa czołgów po zamarzniętym jeziorze była w tym miejscu (okolice wysadzonego mostu) niemożliwa. Lodem przeprawiały się za to lekkie pojazdy samochody wozy konne i lekka artyleria. W celu ułatwienia wjazdu na zachodni brzeg używano wciągarki z pobliskiego gospodarstwa rybackiego p Ryczka. Cięższe samochody typu Stydebaker powodowały pękanie lodu, a próba przejechania po lodzie czołgiem typu Sherman zakończyła się niepowodzeniem lód pękał przy samym brzegu. Czołgi i artyleria ciężka przeprawiły się prawdopodobnie przez Noteć w okolicach Kobylnik. Do kilkunastometrowej przeprawy wystarczył np. most czołgowy. Pałac w Kruszwicy Wsi należący do rodziny niemieckiej w pierwszych godzinach wyzwolenia padł ofiarą rabunku przez miejscowych. Rabowano wszystko co można było unieść. Świadek, z którym rozmawiałem jako kilkunastoletni wtedy chłopiec po wejściu do pałacu zabrał z piwnic wypchanego ptaka i dwie butelki wina więcej nie zdążył zabrać bo około godziny 10 rano ktoś zaprószył ogień i pałac spłonął doszczętnie. W budynku przy moście na wschodniej stronie jeziora Rosjanie prawdopodobnie po wcześniejszym donosie osaczyli i schwytali 5 esesmanów, których bez zastanowienia rozstrzelali na miejscu. Skąd żołnierze Waffen SS wzięli się w Kruszwicy?
18 stycznia w rejon Inowrocławia skierowano do walki dywersyjno-sabotażowej batalion Waffen SS Jagduerbande Ost . Wydzielony pięcioosobowy oddział wysadził dwa mosty na Gople po czym czekał do zmroku, aby wycofać się w kierunku na Inowrocław. Batalion rozbito w walkach o Inowrocław. Tragicznie zakończyło się zakwaterowanie 19 Rosjan w kamienicy należącej do pana Jankowskiego (kamienica w której do dzisiaj mieści się drogeria). Nie umiejący obchodzić się z delikatną konstrukcją lamp gazowych doprowadzili do tego, że ulegli śmiertelnemu zatruciu się gazem. Już w dniu 21 stycznia komendantem wojskowym miasta zostaje major Płachotny, który bierze sobie na kwaterę pałac w Kobylnikach. Następnego dnia zostaje zorganizowana cywilna Rada Miejska Kruszwicy na czele z inż Napoleonem Billertem pracownikiem cukrowni, działaczem PPS, który został pierwszym powojennym Burmistrzem Kruszwicy. Jeden z świadków tamtych dni opowiadał o kwaterujących w jego domu oficerach armii czerwonej. Między domownikami, a żołnierzami wywiązała się długa dyskusja i nawiązała się nić sympatii tak, że po tym jak żołnierze poszli dalej na front przez jakiś czas korespondowali z kruszwiczanami do czasu, kiedy jeden z nich poległ, a drugi po zakończeniu wojny wrócił do ZSRR.
Te kilka faktów podanych przez świadków przybliżają nam ten trudny dla naszej historii czas. Dzisiaj należy oddać cześć Tym, którzy w mroźny styczniowy dzień 21 stycznia wyzwolili Kruszwicę od Niemców. To co nastąpiło później to już inna historia. Wtedy 21 stycznia 1945 roku słowa wolność i wyzwolenie dla mieszkańców Kruszwicy miały tylko jedno znaczenie.


Kliknij na obrazek, aby powiększyć







Komentarze
#1 | Janusz z Daleka dnia stycznia 22 2013 09:37:47
Zaskoczyła mnie Panów postawa wobec wyzwolenia Kruszwicy, a i Polski przecież, przez ZSRR spod niemieckiej okupacji. To zaskoczenie wynika ze zmęczenia propagandą ostatnich lat, prymitywną i wykorzystującą ignorancję całkiem sporej części naszego społeczeństwa. Oddzielacie ważny moment wyzwolenia od tego, co się działo później. Tylko tak da się dojść do prawdy, a tylko prawda daje wiedzę, tą rzeczywistą i mniej obciążoną wpływem doraźnej propagandy. Ostatnio obejrzałem w telewizji wywiad z prof. Turskim, który bardzo krytycznie ocenił naszą obecną edukację. Jako przykład skutków nieuctwa podał co prawda fakt z dziedziny budownictwa (obsunięcie się ziemi przy budowie metra w stolicy), ale my wiemy dobrze, że cały poziom nauczania spadł u nas ostatnio do granic przyzwoitości. Jak nieuk może oceniać świat? Tylko poprzez pryzmat telewizyjnej nachalnej i prymitywnej propagandy, obliczonej na efekt doraźny w postaci pozyskania głosów w wyborach. Innej wiedzy nieuk nie posiada. To co robicie jest cenne, bo właśnie tak należy postępować w czasie, kiedy szkoła nie spełnia swojego zadania. Teraz mamy o tyle łatwiej w porównaniu do lat poprzednich, że mamy lepsze i szybsze środki przekazu.

Co do zdarzeń, jakie opisujecie tutaj, dużo mi ten opis wyjaśnia. Wiem, że Rosjanie na terenie Reichu postępowali inaczej niż w GG. Po zdobyciu terenu traktowali miejscowych bezwzględnie, jak Niemców. A tymczasem z Waszej opowieści wynika, że kruszwiczanie się z nimi dogadali. Czyli potrafili elastycznie podejść do sytuacji. Oczywiście znam dalsze fakty. Ale wiem też, że pierwsze lata po wojnie były znośne i że dopiero około 1947-48 roku presja "dużego brata" zaczęła się dawać we znaki. To już inna historia. Wynika z niej, że słaby kraj musi sobie zawsze szukać sprzymierzeńca, żeby się dorobić swojej państwowości. I że zawsze musi czymś za to zapłacić. Tak to jest, Panie i Panowie, idealna niepodległość to tylko marzenie, na dodatek nieosiągalne.

Jeśli ktoś chce porównywać okupację niemiecką z okresem późniejszym, powinien się najpierw dużo nauczyć. Wydawanie okrzyków bojowych zostawić kibicom na meczach.
#2 | lucyfer666 dnia stycznia 31 2013 07:14:08
"Jeśli ktoś chce porównywać okupację niemiecką z okresem późniejszym, powinien się najpierw dużo nauczyć. Wydawanie okrzyków bojowych zostawić kibicom na meczach." Nie wiem co chciałeś przez to powiedzieć :confused: W ogóle cała Twoja wypowiedź nie trzyma się "kupy". Oczywiście jest to tylko moja opinia.
#3 | Janusz z Daleka dnia stycznia 31 2013 18:53:04
To refleksja, tylko i wyłącznie moja własna, nad obecnym stanem wiedzy o historii najnowszej i o medialnej kalekiej propagandzie, która tę najnowszą historię deformuje nadmiernie upraszczając. A wyzwolili tę moją refleksję redaktorzy tej witryny. Zrobili coś dobrego, bo opisali tamten historyczny moment posługując się faktami, takimi elementarnymi, bez uogólnień. To jest tak odmienne od tej uproszczonej wersji historii podawanej ostatnio w mediach, że aż szokuje. Przynajmniej na mnie to zrobiło duże wrażenie. Może tych kilka słów sklei moją wypowiedź tak, żeby się trzymała kupy?
#4 | lucyfer666 dnia stycznia 31 2013 20:24:07
Teraz rozumiem Smile . Faktycznie muszę się z Tobą zgodzić .Media tak nieudolnie i zakłamanie kreują jako fakty historyczne często nieprawdziwe i niesprawdzone informacje ,że często ( nawet bardzo ) dochodzi do zakłamań i wypaczenia historii. Mam tylko nadzieję że nie wszyscy kierują się informacjami medialnymi ażeby zrozumieć historię. Tak się składa że jestem jej pasjonatem i faktycznie co chwila okazuje się że nawet w pozycjach naukowych znajdują się nieścisłości czy wręcz nieprawda. Według mnie nie można kierować się jednostronną opinią , lecz należy fakty potwierdzać w co najmniej kilku niezależnych źródłach. Niestety dziś w Polsce mamy albo historie w wydaniu siermiężnego socjalizmu albo w wydaniu IPN . Sam nie wiem która wersja jest gorsza. Wie tylko jedno ,że media działają bardzo populistycznie a to nie ma nic wspólnego z prawdziwą rzetelnością.
Tak w ogóle to gratulacje i podziękowania dla autor tej strony. Bardzo profesjonalnie i na poziomie prowadzone forum , ciekawe artykuły. :yes:
Całkowite przeciwieństwo do brukowca kruszwica.org. Tak trzymać.
#5 | emigrant49 dnia lutego 01 2013 23:48:57
Kronikarze, historycy, pisarze zawsze starali się "upiększać" niektóre fakty historyczne, ale my jesteśmy od tego żeby dochodzić prawdy własnymi sposobami, choćby ta prawda była bolesna i trudna.
Podam przykład-nie zawsze po ludzku obchodzono się z bolszewikami podczas wojny Polsko-Rosyjskiej, nie zawsze traktowano godnie żydów , czy uciekających Niemców. Nie opodal mojej miejscowości milicjanci zamordowali byłą właścicielkę młyna szpadlami tylko za to że była Niemką. W czasie okupacji bardzo pomagała biednym ludziom, którzy nie mieli środków do życia. Dociekajmy prawdy!
#6 | Janusz z Daleka dnia lutego 02 2013 18:57:33
Przemoc zawsze rodzi kolejną przemoc. Tylko najbardziej odporni psychicznie sobie z tym radzą. Ktoś, kto doświadczył przemocy ze strony obcego, łatwiej godzi się na odwet i zemstę. Wtedy wszystkich rodaków agresora wrzuca się do jednego worka. Takie uczucia są skrzętnie wykorzystywane przez inicjatorów wojen. A kto korzysta na wojnach? Proponuję posłuchać piosenki śpiewanej przez Stanisława Grzesiuka pt. "Niech żyje wojna". Łatwo znajdziecie to w Internecie. Niektórym wskutek wojny sypią się pieniążki. Do ich kieszeni się sypią. Zresztą już Konopnicka pisała, że najdzielniej biją króle, a najgęściej giną chłopy. Dlatego też warto uczyć o wojnach, i kogoś uczyć, i siebie też. Staracie się tutaj to robić, za co Wam chwała.
#7 | Janusz z Daleka dnia lutego 05 2013 10:35:50
Kilka słów o tak zwanym szabrowaniu. Czyli o plądrowaniu opuszczonych domów i gospodarstw. To zawsze jest dwuznaczne. Niby uczą nas przykazania o tym, żeby nie pożądać żadnej rzeczy bliźniego swego, ale są sytuacje kiedy uznajemy, że nam wolno pożądać, a i brać. Wtedy się tłumaczymy, że nam też zabrano, a poza tym że nasze branie cudzego wynika z obawy, żeby się takie dobro nie zmarnowało. Mam w domu pamiątki zdarzeń z dni wyzwolenia Kruszwicy. To kilka książek w języku niemieckim. Pochodzą one z tak zwanego pałacu w Grodztwie. Zostały wyniesione z pałacu, bo inaczej by się spaliły. Inne przedmioty już wcześniej zabrano. A książki jeszcze zostały, kiedy pałac podpalono. A skąd one u mnie? Moja rodzina przyjechała do Kruszwicy w połowie 1945 roku. Pałacu już dawno nie było. Ale książki z pałacu przechował jeden kruszwiczanin. Kiedy się dowiedział, że moja matka czyta po niemiecku, przyniósł jej kilka książek, żeby z nich był jakiś pożytek. Niemcy nie wrócili, więc nie było innego sposobu na nadanie sensu tym książkom. I mamy w domu - słowniki i np. Dekameron. Mają pieczątki właścicieli.
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
Oceny
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Brak ocen. Może czas dodać swoją?
Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
Tłumacz strony
Kruszwica i jej mieszkańcy na starej fotografii
Słynni Kruszwiczanie i osoby związane z Kruszwicą
Czasy, Ludzie, Wydarzenia widziane obiektywem kamery


Kruszwica i okolice na falach eteru.


Kościoły
Parafia p.w. św. Teresy od Dzieciątka Jezus


Parafia p.w. św. Piotra i Pawła



Szkoły i Przedszkola
Przedszkole Samorządowe nr 1 „Nad Gopłem”



Przedszkole Samorządowe Nr 3 im. Ewy Lewańskiej



Szkoła Podstawowa nr 1 im. Jana Kasprowicza



Szkoła Podstawowa nr 2 im. Tysiąclecia Państwa Polskiego



Gimnazjum nr 1 im. Mikołaja Kopernika



Gimnazjum nr 2 im. Polskiego Czerwonego Krzyża



Liceum Ogólnokształcące im. Juliusza Słowackiego



ZSP im. Kazimierza Wielkiego



ZSP w Kobylnikach



Młodzieżowy Ośrodek Wychowawczy