Zmieniliśmy Regulamin oraz Politykę Prywatności.
Przeczytaj dostosowaną do zmian w prawie ochrony danych osobowych treść Regulaminu oraz Polityki Prywatności.
Monitorujemy anonimowo aktywność na stronie, korzystamy z cookies.
Jeśli nie zmienisz ustawień przeglądarki pliki cookie będą zapisywane na Twoim urządzeniu. Akceptuje
Kruszwica.tk
Zdjęcia 360°
Panorama miasta
Panorama
Kruszwicy
Wirtualny spacer po Kolegiacie
Google StreetView
Przejazdem przez Kruszwicę
Wirtualny spacer po Kruszwicy
Wodowskaz
4.02.2018r.

Aktualnie online
Gości online: 1

Użytkowników online: 0

Łącznie użytkowników: 279
Najnowszy użytkownik: edoged
Polecamy te strony!:













Korzenie.org:


Historia topka.pl

Facebook
NK.pl
Najczęściej czytane





















_________________
Lista wszystkich artykułów
Kruszwickie witryny
OSP w Kruszwicy


Gmina Kruszwica


WOPR


Nadgoplański Park Tysiąclecia


Klub Wioślarski ''Gopło''


PTTK


Klub Żeglarski ''Popiel''


Centrum Kultury i Sportu ''Ziemowit''


Biblioteka w Kruszwicy


Gopło i żegluga w XIX I XX wieku część 2 - pociągi holownicze i życie na wodzie
Jednostki towarowe pływające po Gople nie należały tylko do Cukrowni Kruszwica. Zapuszczały się tutaj barki z innych cukrowni i towarzystw żeglugowych. W Kruszwicy również działało Kruszwickie Towarzystwo Żeglugowe, które dysponowało przystaniami w okolicach mostu drogowego i dzisiejszej ulicy Portowej.




Postój holownika przy jednej z kruszwickich przystani w latach XX lecia międzywojennego.




Flota cukrowni była zaliczana do największej na terenie Kujaw. W początkach swojego istnienia dysponowała 3 holownikami i 24 barkami. Do obsługi żeglugi powstał duży port, do którego doprowadzono tory kolejowe.




Nabrzeże "Cukrowni Kruszwica" w XIX wieku.




Port wyposażony był w dwa dźwigi: parowy o udźwigu 4 ton i elektryczny o udźwigu 1 tony (1949). W czasie II wojny światowej stan jednostek wynosił 10 holowników parowych i 50 barek. W 1949 roku cukrownia dysponowała 4 holownikami i 25 barkami o łącznym tonażu 1760 ton. Duże zużycie oraz brak środków remontowych sprawiał, że duża część floty nie nadawała się do użytkowania. Ze spisu dokonanego w 1949 przed upaństwowieniem zakładu wynika, że cukrownia zatrudniała 2 szyprów, 2 palaczy i 6 marynarzy. Wynika z tego, że jednocześnie mogły być użytkowane dwa holowniki. Nie wiadomo czy podano ile osób obsługiwało same barki, a przecież ktoś musiał nimi sterować. Nazwy niektórych holowników eksploatowanych przez cukrownię to "Goplana", "Sokół", "Franciszka", "Piast" ex "Noteć" z cukrowni Mątwy, "Bolesław Prus" i "Wodzisław". Żegluga towarowa odbywała się za pomocą pociągów holowniczych. Pociąg składał się z holownika o napędzie parowym, który holował od jednej do pięciu barek tzw. berlinek lub berlonek. Każda z barek mogła transportować inny ładunek w inne miejsce. Holownik odpinał lub przypinał w danym miejscu barkę i płynął dalej.




Tabela przedstawia czasy przejazdów miedzy poszczególnymi miejscowościami z uwzględnieniem Kruszwicy. Źródło " Kanał Bydgoski" 1925




Załoga małego holownika składała się z 5 osób, a większe jednostki liczyły do 15 członków załogi. Najważniejszą osobą pociągu holowniczego był kierownik holownika(szyper), który dowodził całością zestawu, w skład załogi holownika wchodzili również : sternik, palacz i marynarze na większych jednostkach: pomocnik palacza i smarowacz oraz marynarze, którzy mogli pełnić również funkcje kucharza. Na każdą z tych funkcji oprócz oczywiście kucharza trzeba było posiadać odpowiednie uprawnienia. Wszyscy członkowie załogi musieli posiadać książeczki żeglarskie. Na każdą barkę przypadało od 1 do 2 osób obsługi. Większe barki wymagały obsługi min trzech osób w tym szypra. Szyper na małych jednostkach był jednocześnie sternikiem. Musiał znać drogę wodną, która zależnie od stanu wody ciągle się zmieniała. Komunikacja miedzy holownikiem, a barkami odbywała się pomocą ustalonych sygnałów podawanych za pomocą syreny parowej.




Sygnały i światła używane w żegludze śródlądowej 1964




Długość holu zależna była od kierunku żeglugi z prądem lub pod prąd. Miało to bardzo duże znaczenie na rzekach. Odległość między holownikiem, a pierwszą barką była zawsze duża, aby powstający za holownikiem prąd wodny nie stanowił dużego oporu dla barki. Następne barki można było holować na krótszym holu. Zatrzymywanie całego zestawu było skomplikowaną operacją i wymagało zgrania całej obsługi pociągu. Szyper podawał omówiony sygnał za pomocą syreny. Wtedy to obsługa barek zaczynając od ostatniej opuszczała po kolei kotwicę rufową. Na końcu kotwice spuszczał holownik. Po zatrzymaniu zestawu wypinano poszczególne barki, które holownik pojedynczo przemieszczał do nabrzeża. Barkami można było sterować również ręcznie za pomocą bumsztaków (specjalnych drewnianych drągów). Za pomocą tzw. bumsztakowania pokonywano również śluzy.




Bumsztakowanie fot. Janusz Fedek
Za pomocą bumsztaków i opuszczonej kotwicy można było obrócić barkę o 180 stopni.




Niektóre barki posiadały składane wysokie bomy, do których można było przymocować żagiel ułatwiający żeglugę. Praca na wodzie należała do ciężkiej i niebezpiecznej, a ludzie ją wykonujący wiązali się z nią na całe życie. Często barki obsługiwały całe rodziny.




Na barce pracują wszyscy "Ucz się Kobito ucz"
Fot. Janusz Fedek





Na każdej frachtowej barce było zabudowane pomieszczenie mieszkalne. Ludzie zakładali rodziny, rodzili się i umierali na barkach, które z rzadka były ich własnością w większości je dzierżawili. Po drugiej wojnie światowej barki przejęło w całości państwo. Pewnym kłopotem dla rodzin mieszkających na barkach było wykształcenie dzieci, które zależnie od postoju chodziły w innym miejscu do szkoły. Niektórzy oddawali na czas trwania roku szkolnego dzieci do domów dziecka. Szkoła życia uczyła ich za to bardzo szybko w obsłudze barek, kiedy to trzeba było pomagać rodzicom w ich trudnej pracy. W Kruszwicy według wspomnień Pana Janusza Kaźmierskiego dzieci z cumujących barek odbierały naukę w Szkole Podstawowej nr 2 w Rynku przez okres od kilku do kilkunastu dni (zależnie od długości postoju barki). Gopłem transportowano przede wszystkim płody rolne, zboże, buraki cukrowe, len, nawozy sztuczne, materiały budowlane np. cegły. Do czasu doprowadzenia linii kolei normalnotorowej do Kruszwicy w 1889 roku do cukrowni transportowano na barkach węgiel, koks, i kamień wapienny.





Załadunek zboża na Wiśle












Wyładunek mąki w Toruniu





Załadunek cukru na barkę w Cukrowni Mątwy rok 1909
Zdjęcie pochodzi z rodzinnego archiwum Ireneusza Hinze





Na Gople dochodziło do wypadków i katastrof. 18 listopada 1884 roku doszło w okolicach Tarnówka do zderzenia dwóch holowników w wyniku czego jeden z nich prawdopodobnie należący do kruszwickiej cukrowni natychmiast zatonął z uwięzionym pod pokładem palaczem Wiese mieszkańcem Kruszwicy. Na początku XX wieku na parowcu Goplana doszło do niekontrolowanego zrzutu pary załoga, aby nie ulec poparzeniu wyskoczyła za burtę. Przypłacił to życiem marynarz, który doprowadził do awarii. W 1932 roku ten sam holownik wpłyną na mieliznę w okolicach Racic w wyniku czego zatonął załoga zdążyła opuścić pokład. Według Panów Podkańskiego i Danielewicza autorów publikacji dotyczących transportu wodnego Cukrowni Kruszwica transport takowy działał do 1972 roku. W kronice cukrowni, którą napisano na początku lat 70 podano rok 1965 jako datę likwidacji. Ja sam nie pamiętam w latach 70 pływających holowników z barkami po Gople. Pamiętam natomiast, że jeszcze w połowie lat 70 mógł to być 1975 rok przybijały do nabrzeża cukrowni w miesiącach letnich barki z napędem motorowym wożące kubański żółty cukier trzcinowy, który był przerabiany w cukrowni na biały. Było to w czasie letnich kampanii, które nazywano Kubą. Barki na wybrzeże w drogę powrotną zabierały biały cukier. Po tym okresie towarowa żegluga zniknęła na zawsze z Gopła.



Źródła:
"Transport wodny i kolejowy Cukrowni Mątwy" Bogdan Pokropiński "Świat Kolei" nr 1 1996
"Kolej wąskotorowa Cukrowni Kruszwica" cześć 1 Bogdan Pokropiński "Świat Kolei" nr 9 2004
"Kanał Bydgoski" Walenty Winid Warszawa 1925

http://www.zegluga.info/
http://www.zegluga.wroclaw.pl
Narodowe Archiwum Cyfrowe
"Strona V świata"
Archiwum "Allegro"
Kronika "Cukrowni Kruszwica"

Komentarze
#1 | Janusz z Daleka dnia sierpnia 31 2013 12:00:15
Piękne jest to zdjęcie z 1909 roku. Widać porządek rzeczy w tym czasie, czyli hierarchię służbową, mundury, ubrania robocze. Widać też to, co przypomniałem tutaj wcześniej, mianowicie pomieszczenia mieszkalne i rodziny marynarzy śródlądowych. Co do żeglugi po rzekach i jeziorach, przypominam sobie, że były kiedyś szkoły uczące tego zawodu. Patrzę dziś w Internet i widzę, że i dziś są takie szkoły. To zaskakujące dla mnie, bo nawet na Wiśle bardzo rzadko widuję statki rzeczne. Okazuje się, że i nad Notecią, w Nakle, jest taka szkoła: http://www.zegluganaklo.pl . No proszę! Czyżby szykowały się jakieś zmiany? Może ruszy u nas transport wodny? Bo i we Wrocławiu, i w Kędzierzynie-Koźlu są takie szkoły.
#2 | Tomek dnia września 04 2013 09:03:00
Januszu, zmian nie będzie. By rozwinąć w Polsce transport rzeczny potrzeba dużych inwestycji w zakresie uregulowania rzek i budowy stopni wodnych. Inwestycje są nie na rękę władzy bo wtedy by spadło bezrobocie, wzrosło PKB i spadł deficyt a tego nikt nie chce. Trzeba zacząć od wietrzenia Sejmu, żydo-komuna ma tam 98% stołków.
#3 | Janusz z Daleka dnia września 04 2013 21:36:31
Jako samozwańczy założyciel PKO (Partii Kruszwickich Optymistów) wierzę, że PKP (Partia Kruszwickich Pesymistów) odejdzie do przeszłości. Podobnie jak inne PKP w Kruszwicy. Choć z odejścia kolei nie cieszę się. Ale żarty na bok. Tyle nieoczekiwanych zmian w swoim życiu widziałem, że każda jako-tako umotywowana wydaje mi się możliwa. Jeszcze 25 lat temu rozpad ZSRR wydawał się zupełnie nieprawdopodobny. A dziś wydaje się wszystkim, że inaczej być nie mogło. Niedawno w Bydgoszczy odbył się zlot wodniaków pod hasłem "Ster na Bydgoszcz". Ilość uczestników zaskoczyła organizatorów. Tylko tak dalej!
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
Oceny
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Brak ocen. Może czas dodać swoją?
Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
Tłumacz strony
Kruszwica i jej mieszkańcy na starej fotografii
Słynni Kruszwiczanie i osoby związane z Kruszwicą
Czasy, Ludzie, Wydarzenia widziane obiektywem kamery


Kruszwica i okolice na falach eteru.


Kościoły
Parafia p.w. św. Teresy od Dzieciątka Jezus


Parafia p.w. św. Piotra i Pawła



Szkoły i Przedszkola
Przedszkole Samorządowe nr 1 „Nad Gopłem”



Przedszkole Samorządowe Nr 3 im. Ewy Lewańskiej



Szkoła Podstawowa nr 1 im. Jana Kasprowicza



Szkoła Podstawowa nr 2 im. Tysiąclecia Państwa Polskiego



Gimnazjum nr 1 im. Mikołaja Kopernika



Gimnazjum nr 2 im. Polskiego Czerwonego Krzyża



Liceum Ogólnokształcące im. Juliusza Słowackiego



ZSP im. Kazimierza Wielkiego



ZSP w Kobylnikach



Młodzieżowy Ośrodek Wychowawczy