Zmieniliśmy Regulamin oraz Politykę Prywatności.
Przeczytaj dostosowaną do zmian w prawie ochrony danych osobowych treść Regulaminu oraz Polityki Prywatności.
Monitorujemy anonimowo aktywność na stronie, korzystamy z cookies.
Jeśli nie zmienisz ustawień przeglądarki pliki cookie będą zapisywane na Twoim urządzeniu. Akceptuje
Kruszwica.tk
Zdjęcia 360°
Panorama miasta
Panorama
Kruszwicy
Wirtualny spacer po Kolegiacie
Google StreetView
Przejazdem przez Kruszwicę
Wirtualny spacer po Kruszwicy
Wodowskaz
31.08.2019r.

Aktualnie online
Gości online: 2

Użytkowników online: 0

Łącznie użytkowników: 276
Najnowszy użytkownik: smart
Polecamy te strony!:













Korzenie.org:


Historia topka.pl

Facebook
NK.pl
Najczęściej czytane





















_________________
Lista wszystkich artykułów
Kruszwickie witryny
OSP w Kruszwicy


Gmina Kruszwica


WOPR


Nadgoplański Park Tysiąclecia


Klub Wioślarski ''Gopło''


PTTK


Klub Żeglarski ''Popiel''


Centrum Kultury i Sportu ''Ziemowit''


Biblioteka w Kruszwicy


Gazownia Miejska 1905 - 1979
Kruszwica z początkiem XX wieku nie pozostała wyjątkiem wobec innych miast prowincji poznańskiej posiadających gazownie miejskie. Do wybuchu I Wojny Światowej w większych i mniejszych miastach zaboru pruskiego wybudowano 122 gazowni. Gaz świetlny, który od połowy XIX wieku był jednym ze skutków rewolucji przemysłowej i służył jako paliwo do oświetlenia ulic placów i domów oraz hal fabrycznych. Od 1905 roku służył również do oświetlenia kruszwickich kamienic i ulic. Na mocy uchwały Rady Miejskiej na tzw terenie przemysłowym Kruszwicy przy dzisiejszej ulicy Goplańskiej powstała gazownia miejska. Gazownie wybudowano według projektu Firmy C. Francke z Bremy, a uruchomienie nastąpiło w dniu 26 listopada 1905 roku. Gazownia składała się z budynku, w którym było mieszkanie gazomistrza, biuro gazowni oraz budynki technologiczne: hala piecowni pomieszczenia odsiarczalni, i aparatowni. Na dachu piecowni usytuowano ażurową drewnianą wieże służącą do celów wentylacyjnych. Nasza kruszwicka gazownia zaliczana była do małych gazowni, w której wykorzystywano piece retortowe z możliwością dobowej produkcji ok 400 metrów sześciennych gazu. Technologia produkcji polegała na odgazowaniu węgla kamiennego przez podgrzewanie go do temperatury 900-1300 stopni Celsjusza bez dostępu powietrza. Za niezapomnianym nauczycielem Panem Gralikiem, który tłumaczył nam w skrócie działanie gazowni węgiel smażono. Gaz surowy pozyskiwany w piecu dwu retortowym systemu Francke przechodził do chłodnicy powietrznej oraz płuczki amoniakalnej, a w ostatnim etapie przez skrzynie odsiarczaną. Oczyszczony gaz przepływał przez gazomierz stacyjny rejestrujący produkcję i przechodził do ciśnieniowego teleskopowego zbiornika gazu (jego górna cześć podnosiła się kiedy w zbiorniku rosło ciśnienie. Ze zbiornika wracał z powrotem do gazowni przepływając przez regulator ciśnienia gazu w sieci miejskiej. Węgiel tzw koksowniczy użyty do produkcji musiał być możliwie dobrej jakości. Zależnie od jakości węgla otrzymywano z 100 kg surowca od 20 do 40 metrów sześciennych gazu. Jako produkt uboczny przy produkcji uzyskiwano koks (używany m.in do ogrzewania w piecach CO i jako paliwo do pieców wapiennych w cukrowni), woda amoniakalna (używana do produkcji nawozów dla rolnictwa), smoła (używano w budownictwie jako materiał izolujący np. fundamenty czy instalacje rurowe oraz pokrycia dachowe).
W tamtym czasie gazownia przynosiła wiec same korzyści. Wraz z budynkami i wyposażeniem gazowni powstawała jednocześnie sieć rurociągów gazowych i punktów świetlnych jakimi były latarnie gazowe. Do 1905 w Kruszwicy do oświetlenia używano lamp naftowych lub spirytusowych, nie wiadomo czy w ogóle istniały latarnie uliczne na te rodzaje paliwa. Jednocześnie z budową gazowni oświetlenie gazowe w postaci latarń otrzymały wszystkie ulice miasta łącznie z przeprawa mostową co świadczy o tym, że gaz trafił również do Kruszwicy Wsi. Najbardziej okazała latarnia z czterema punktami świetlnymi stanęła na środku placu rynkowego. Każdą z latarń wyposażoną w żarnik (bawełniana materia tzw pończoszka taka sama jaką stosuje się w dzisiejszych gazowych lampach turystycznych). Latarnie zapalano ręcznie z wykorzystaniem specjalnej lancy za pomocą otwartego ognia. Gaszenie było już łatwiejsze wystarczyło przekręcić mosiężny kurek. Te odpowiedzialne czynności wykonywał pracownik gazowni zwany latarnikiem. Od głównej sieci gazowej odprowadzono przyłącza do kamienic, w których instalowano gazomierze i oświetlenie gazowe. Z takim postępem do Kruszwicy zawitały nowinki ówczesnego AGD jak piece weglowo gazowe i kuchenki gazowe z piekarnikiem. Pozostałości dawnej instalacji gazowej łącznie z piecem węglowo-gazowym i rurami 3/8 cala doprowadzonymi do środka sufitu do nieistniejących już lamp gazowych mogłem jeszcze zaobserwować w początku lat 90 w kamienicy przy ulicy Niepodległości.
W 1934 roku, kiedy wybudowano wodociągi miejskie do napędu pomp zainstalowano silniki napędzane gazem. Gazownia która powinna przynosić zyski miastu w czasie wielkiego kryzysu w latach 30 XX wieku z racji zmniejszonego zapotrzebowania przynosiła miastu straty. Gazowni nie można było zamknąć, a dodatkowo trzeba było inwestować w niezbędne remonty. Nieuważna lub lekceważąca obsługa lamp gazowych i kuchenek mogła doprowadzić do tragedii. W styczniu 1945 roku doszło do tragedii związanej z oświetleniem gazowym w rynkowej kamienicy. Kwaterujący tam bojcy Armii Czerwonej nie obeznani z użytkowaniem gazowego oświetlenia uszkodzili delikatną konstrukcję żarników w lampach i kilkunastu z nich uległo śmiertelnemu zatruciu gazem.
W 1947 roku z racji przeprowadzonej elektryfikacji Kruszwicy stopniowo zaprzestano używać do oświetlenia ulic i mieszkań gazu. Z kruszwicką gazownią wiąże się również wątek medyczny. Niezapomniany kruszwicki lekarz dr Ziętarski zalecał jako rekonwalescencje po przebytej chorobie np. kokluszu (ja sam jako dziecko doznawałem takiej terapii) częste spacery na ulicę Goplańską. Intensywny zapach w okolicy gazowni ułatwiał udrażnianie drug oddechowych. Mieszkańcy Goplańskiej skazani byli na taką kurację bez przerwy tyle, że nie z winy gazowni powstałej w czasie, kiedy ten teren nie był jeszcze zamieszkały.
W Latach 50 i 60 i z początku 70, kiedy powstawały nowe budynki w tym z wielkiej płyty zapotrzebowanie na gaz do gospodarstw domowych znacząco wzrosło i gazownia miała problemy z dostarczeniem gazu do mieszkań. Ja sam pamiętam małe ciśnienie gazu w kuchenkach gazowych w godzinach np. powrotu mieszkańców do domów z pracy czy w porze gotowania np. obiadu. Skład chemiczny gazu powodował jego intensywny zapach, a nadmierne zasmolenie instalacji powodowało zatykanie dysz w kuchenkach, które trzeba było regularnie czyścić.
W początku lat 70 w Kruszwicy, kiedy gaz produkowano według technologi z XIX wieku, a planowane budownictwo z wielkiej płyty skazywało gazownię na likwidację w Kruszwicy zaczęto budowę nowej sieci gazowej z spawanych izolowanych rur przeznaczonych do przesyłu gazu ziemnego dublujących starą skręcaną instalację. Trwało to z przerwami do 1978 - 79 roku, kiedy to do Kruszwicy doprowadzono gaz ziemny. Następowało stopniowe przełączanie w budynkach instalacji gazu miejskiego na ziemny. W budynkach pozostawiono instalację starych rur i liczników. Nowy rodzaj gazu (bezwonny (uznawano przez to za bardziej niebezpieczny) i "czysty" o stałym ciśnieniu wymuszał zastąpienie małych zaworów motylkowych (tzw kurków) z gumowymi wężykami łączącymi rury z kuchenkami gazowymi na stałe sztywne rurowe łącze z masywniejszym zaworem za pomocą śrubunku. W kuchenkach należało również wymienić dysze.
W 1979 roku wygaszono zasłużoną dla miasta gazownie miejską. Pamiętam jak w początku lat 70 gazownia wynajmowała znanego kruszwickiego przewoźnika Pana Majewskiego. Jego duży wóz (hela) z "załogą" zaprzężony w dwa konie woził tam węgiel, a wywoził koks. Pamiętam również olbrzymi zbiornik teleskopowy z dużym zegarem wskazującym ciśnienie, kiedy jego górna cześć opadała do minimalnej wysokości znaczyło to, że ciśnienie w sieci może nie być wystarczające dla wszystkich odbiorców. Co zamierzano zrobić z nieczynną gazownią? Jak to w często w Kruszwicy bywało snuto ambitne plany o utworzeniu w tym miejscu muzeum gazownictwa. Ale skończyło się jak zwykle. Pocięto na złom wyposażenie z zbiornikiem gazu. Budynki wyburzono zachowując w całości jedynie budynek mieszkano biurowy. W nim przez długie lata funkcjonował posterunek gazowniczy obsługujący sieć gazu ziemnego. W Miejscu hal powstał budynek mieszkano socjalny. Swoje lokum zyskał tutaj obwód drogowy. Na placu po zbiorniku gazowym pojawił się sprzęt drogowy, a na trawniku od strony ulicy zainstalowano klatki meteorologiczne. Drogowcy korzystali z tego miejsca do początku XXI wieku. W 1991 roku ostatnią pozostałość po gazowni, a wiec budynek mieszkano biurowy poddano rozbudowie dobudowując piętro mieszkalne dla pracowników służby drogowej. Przebudowa zatarła całkowicie dawny wygląd budynku. Pozostawiono jedynie ozdobny ceglany gzyms miedzy pietrami. Posterunek gazowniczy opuścił to miejsce ok roku 2010. Całość budynków i plac sprzedano prywatnemu właścicielowi, który wszystkie pomieszczenia przebudował na mieszkania. Niewielką cześć terenu dawnej gazowni zajmuje teraz Spółka Wodna. Dzisiaj po gazowni pozostała tylko pamięć, tych którzy ją pamiętają i kilka starych pocztówek. Artykuł poświęcam Pamięci Pracowników Gazowni Miejskiej w Kruszwicy 1905-1979






Zdjęcie wykonano po 1905 z Mysiej Wieży. Gazownia wpasowała się w przemysłowy krajobraz miasta. Podniesiona do połowy wysokości górna część zbiornika świadczy o tym, że gazownia już produkuje gaz. Pewną zagadką jest wysoka wieża lub rusztowanie. Mogło służyć do suszenia parcianych wężów używanych przy obsłudze gazowni. Na innych późniejszych zdjęciach już tej wieży nie widać.



Widok na gazownię z wschodniego brzegu j.Gopło. Patrząc na pokolorowaną pocztówkę można odnieść wrażenie ze gazownię i cukrownię dzieli tylko płot. W rzeczywistości było to ponad 100 metrów. Podpisując pocztówkę jako gazownia i cukrownia nie wymieniono widocznej tutaj jeszcze rzeźni.




Pokolorowane zdjęcie z początku XX wieku na pewno po 1905 roku





Nietypowe ujęcie Gazowni częściowo przesłonięte przez zabudowania Rzeźni wykonane prawdopodobnie z dachu z jednej z kamienic przy dzisiejszej ulicy Kmdr. Z.Przybyszewskiego. Dobrze widoczny budynek mieszkano biurowy Gazowni. Ulica Goplańska jeszcze bez zabudowy mieszkalnej, za to z latarnią gazową na jej początku. Ulicę zaczęto zabudowywać jeszcze w latach 20 XX wieku. W latach 30 ulica otrzymała chodniki i wybrukowano ją "kocimi łbami". Te kocie łby były tam aż do 1988 roku, kiedy to na bruk wylano asfalt.







Rynek przełom lat 20 i 30 XX wieku. Zdjęcia oprócz przekazu uroczystości patriotycznych oddają również szczegóły latarni gazowych.



Lata 30 XX wieku. Stara drewniana przeprawa mostowa z latarniami gazowymi na przyczółkach świadczy o tym, że rury gazowe poprowadzono przez most do Kruszwicy Wsi.



Zdjęcie Rynku lata 30 XX wieku z nową nawierzchnią placu rynkowego z płytek betonowych. Przy okazji wymiany nawierzchni wymieniono starą latarnię gazową na nowszą konstrukcję o dwóch punktach świetlnych.




Po wybudowaniu wodociągów miejskich w 1934 roku gazownia dostarczała gaz do silników napędzających pompy wodne.




Lata 50 XX wieku Gazownia pracuje, ale już tylko na potrzeby gospodarstw domowych.






Rok 2012 teren byłej gazowni, po której schedę przejęli drogowcy. W zachowanej do dziś części parterowej, na której zabudowano piętro mieszkalne przez długie lata po likwidacji gazowni mieścił się tutaj posterunek gazowniczy obsługi kruszwickiej sieci gazu ziemnego. Dziś to wszystko należy do prywatnego inwestora.
Komentarze
Brak komentarzy. Może czas dodać swój?
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
Oceny
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Brak ocen. Może czas dodać swoją?
Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
Tłumacz strony
Kruszwica i jej mieszkańcy na starej fotografii
Słynni Kruszwiczanie i osoby związane z Kruszwicą
Czasy, Ludzie, Wydarzenia widziane obiektywem kamery


Kruszwica i okolice na falach eteru.


Kościoły
Parafia p.w. św. Teresy od Dzieciątka Jezus


Parafia p.w. św. Piotra i Pawła



Szkoły i Przedszkola
Przedszkole Samorządowe nr 1 „Nad Gopłem”



Przedszkole Samorządowe Nr 3 im. Ewy Lewańskiej



Szkoła Podstawowa nr 1 im. Jana Kasprowicza



Szkoła Podstawowa nr 2 im. Tysiąclecia Państwa Polskiego



Gimnazjum nr 1 im. Mikołaja Kopernika



Gimnazjum nr 2 im. Polskiego Czerwonego Krzyża



Liceum Ogólnokształcące im. Juliusza Słowackiego



ZSP im. Kazimierza Wielkiego



ZSP w Kobylnikach



Młodzieżowy Ośrodek Wychowawczy